wtorek, 20 grudnia 2016

Adaśko

Oto Adaśko. 
Ma 5 lat oraz wszystkie mleczne zęby.
A to rodzice Adaśka.
Mają (razem) 75 lat oraz kredyt.
Kredyt jest bardzo niedobry.
Przez kredyt mama Adaśka zrobiła się chuda, chociaż zawsze była gruba.
A tata Adaśka zrobił się gruby, chociaż zawsze był chudy.
Adaśko to dobry chłopiec.
Chce pomóc rodzicom.
Ale w państwie, w którym żyje, dzieci nie mogą pracować.
Adaśko postanawia wyruszyć do kraju, w którym dzieci mogą pracować.
Wybiera nielegalne kopalnie diamentów w Afryce.
Liczy na szybki zysk.
Przedostaje się do Afryki w worku mąki, który ma trafić do głodujących ludzi.
Na szczęście worek wpada w łapy lokalnych watażków.
Adaśko od razu więc ląduje w kopalni diamentów.
Pracuje w niej przez 13 lat.
Niestety kokosów z tego nie ma.
Zarabia dwa dolary miesięcznie.
Kiedy osiąga pełnoletność, traci ostatniego stałego zęba.
Okazuje się też, że zarobił akurat tyle, ile potrzeba na bilet powrotny do domu.
Po długim locie zjawia się w drzwiach mieszkania.
Właśnie tego mieszkania, na które rodzice Adaśka zaciągnęli kredyt.
Rodzice cieszą się i zaczynają płakać.
Adaśko nie uśmiecha się, bo nie ma zębów.
Nie płacze też, bo nie ma łez.
Rodzice są bardzo wdzięczni Adaśkowi.
Dzięki temu, że nie było go w domu, nie musieli kupować Adaśkowi ubrań, ani jedzenia.
Ani książek do szkoły.
Ani prezentów na urodziny. 
Nie musieli mu dawać kieszonkowego.
Ani wysyłać go na kolonie letnie.
Ani zimowe.
Zaoszczędzili naprawdę dużo pieniędzy.
Mama znowu jest gruba, tata znowu chudy.
Ale i tak do końca spłaty kredytu zostało jeszcze 18 lat.
Adaśko to dobry chłopiec.
Już wodzi palcem po mapie.
Zjada tylko kotlet z ziemniakami.
Pali na balkonie (nabawił się nałogu w kopalni).
Chce ruszać dalej, ale tata namawia go, żeby został chociaż na jedną noc.
Pożycza synowi swoją piżamę z okresu, kiedy był gruby.
Adaśko nie mieści się w swoim starym łóżeczku.
Śpi na podłodze, ale nie jest to dla niego nowość.
Budzi się o bladym świcie, ale nie jest to dla niego nowość.
Wchodzi po cichutku do pokoju rodziców.
Są tacy starzy, piękni i ciepli.
Adaśko płacze.
Pierwszy raz od 13 lat.
Jego łzy spadają na stolik kawowy i od razu zamieniają się w diamenty. 
Ale Adaśko tego nie widzi, gdyż wzrok mu się znacznie pogorszył od pracy w trudnych warunkach.
Wyrusza na czczo, co także nie jest dla niego nowością.
Brazylia, Birma, Indie, Pakistan, Korea Północna, Etiopia, Uzbekistan, Sudan, Tajlandia, Nepal, Chiny, Polska
i tak dalej i dalej.

Cały świat stoi przed nim otworem. 



[Według organizacji praw człowieka Walk Free Fundation w Polsce, w 2016 roku żyło około 180 tysięcy niewolników] 

Z WIZYTĄ W CENTRUM ONKOLOGII

Drzwi windy zamknęły się za mną bezszelestnie. No, tak, przecież to nowiuteńki, do tego bardzo nowoczesny budynek, ledwie parę miesięcy ...