piątek, 22 lipca 2016

Wchodzę do sklepu i płaczę

wchodzę do sklepu i płaczę
bo otwarte jest
o nieludzkiej porze

zmęczona kobieta
która mnie kasuje
kasuje mnie
spojrzeniem zmęczonym
jak gilotyna

przyznaję jestem tępawy
jeśli idzie o te sprawy
więc o nieludzkiej porze
dociera do mnie
że ona jest martwa
ze zmęczenia i pada z nóg
prosto w me ramiona

a ja przecież tylko
wchodzę do sklepu i płacę
bo otwarte jest
moje serce na ludzką
niedolę

nie wydolę mówi ona opierając się
o moje ramię o moje serce
ale to ostatnie mam jak kamień
w sumie
więc opierać się może
do oporu


wersja dźwiękowa utworu

Koci łeb

Wiedziałem, że to się tak skończy. Że cały ten pies i związane z nim obowiązki spadną na mnie. Dlatego od początku byłem przeciwny, ale J...