sobota, 30 kwietnia 2016

Muchotraktor i Dziworyba

Zlatują się ludzie z okolicy, bo we wsi afera:

mucha wielka jak traktor, a jak ją rozpiera

energia! A to dokoła lampy lata jak szalona,

o szyby się tłucze i tłucze je, aż sołtysa żona

w płacz wielki uderza, więc sołtys łapie łopatę.

Lecz mucha już w oborze, na nosie tej łaciatej

krowy usiąść zamierza, będzie placek chyba

z owej krowy, ale co to?  Oto nadciąga ryba

większa od stodoły, zamiast nóg ma koła.

Czy to jakiś rybochód, czy raczej ryboła?

Trudno zgadnąć, bo do tego ma skrzydła,

takie małe co prawda, a jeszcze liczydła

zamiast skrzeli i włos sztuk jeden na głowie...

Już wiem kto to, powiem, bo sama nie powie:

to Dziworyba z innej bajki wychyjechanęła,

warknęła, mlasnęła i Muchotraktor połknęła,

aż się jej jej jeden włos zjeżył, jak na dłoni!

(Te jeże nadal tam żyją, niedaleko jabłoni.)

Z WIZYTĄ W CENTRUM ONKOLOGII

Drzwi windy zamknęły się za mną bezszelestnie. No, tak, przecież to nowiuteńki, do tego bardzo nowoczesny budynek, ledwie parę miesięcy ...