niedziela, 15 listopada 2015

Zniczo



Całe lato ganiałem z dzieciakami po podwórku. Teraz temperatura spada, poruszam się z trudem. Wypalanie to pestka, najważniejsza jest odpowiednia pozycja. Przegapisz moment i budzisz się rano, złożony na jakiejś ławce.

No więc zastygasz, koniecznie na polerowanej płycie – widzisz wtedy, co i jak. I niech cię Bóg broni, przed wyciąganiem ręki do ostatnich promieni słońca. Nawet niewielkie odchylenie ma kolosalne skutki.

Zapalamy się prawie równocześnie. Mówią, że trwa to wieki. Mówią, że już w trakcie widzisz, gdzie zaboli przy drylowaniu. Gdzie zedrze tylko trochę skóry (stałeś synku prosto?), a gdzie stracisz kończynę, czy narząd. Ze skórą pół biedy, odrasta. Ale jak czegoś brakuje, to ludzie naprawdę krzywo patrzą.

Koci łeb

Wiedziałem, że to się tak skończy. Że cały ten pies i związane z nim obowiązki spadną na mnie. Dlatego od początku byłem przeciwny, ale J...